Blog > Komentarze do wpisu

Towarzyskie debiuty w Kadrze

Dwa testy dla naszej siatkarskiej Reprezentacji to jak dwa różne światy. Towarzyskie potyczki z Serbami (umieściłbym ich na górnej półce w siatkarskiej hierarchii) pozwoliły naszemu selekcjonerowi zapisać w swoim notatniku nieco sugestii i uwag. O ile w pierwszym, piątkowym spotkaniu oglądaliśmy siatkarzy rodem z tych co niemal rok temu zdobywali pierwszej miejsce w Lidze Światowej, o tyle dzień później dobrze odpalona petarda nie uleciała zbyt wysoko, gasnąc w pół drogi do celu. Naturalnie owym celem Anastasiego było sprawdzenie tego gdzie jesteśmy na dwa tygodnie przed pierwszymi spotkaniami we wspomnianej imprezie. Gra dwoma, niemal zupełnie różnymi szóstkami podyktowana była konkretnym założeniom naszych włoskich szkoleniowców. Trzeba przyznać że był to dobry czas na debiuty w kadrze. Te wypadły całkiem przyzwoicie. Perspektywiczny Fabian Drzyzga potwierdza fakt że jest gotów zostać poważnym zmiennikiem Łukasza Żygadły. Młody rozgrywający robi cykliczne postępy i udowadnia że Reprezentacja to dla Niego istotna sprawa. Andrzej Wrona pokazał mocne podejście od strony psychicznej. Nie było widać choćby cienia zdenerwowania. Kilka ciekawych akcji narodziło nam kolejnego obok Nowakowskiego, Wiśniewskiego i Możdżonka, kandydata do gry na środku. Ciekaw byłem jak niemałe sukcesy w klubie, będzie umiał przekuć na kadrę Dawid Konarski. Początki jak widzieliśmy były ciężkawe ale z czasem wszystko zaczęło się układać po jego myśli. Owszem, brakło w kilku istotnych momentach tego postawienia kropki nad "i" ale debiut można uznać za udany. Oczy wszystkich były jednak zwrócone na tego, którego nie mogliśmy podziwiać w jego klubowych występach w minionym sezonie, a który przecież zdobył w tym roku mistrzostwo Austrii. 23-letni Wojciech Włodarczyk jest przykładem tego w jaki sposób Andrea wyszukuje kandydatów do gry. Nie koncentruje się na naszej rodzimej lidze, czy innych mocnych w Europie. Wojtek jako przyjmujący w Kadrze jest ciekawym odkryciem. Pośród Kurka, Winiarskiego, Ruciaka czy Kubiaka może mieć małą siłę przebicia ale z drugiej strony obok Ferensa i Wierzbowskiego jest raczej najciekawszym nowym zawodnikiem na tej pozycji. Już w debiucie miał swoje pięć minut zarówno w odbiorze jak i w bloku a przede wszystkim w ataku. Kto wie może zostanie "czarnym koniem" w tej edycji L.Ś. Jego mocne atuty zdążyła zauważyć przechodząca rewolucję, bełchatowska Skra która pozyskała skrzydłowego na najbliższy sezon.

Zaczniemy od mocnego uderzenia. 7 czerwca pierwsze starcie z Brazylią. Wszyscy wiemy że Canarinhos to nie są już panowie nie do pokonania. Zgodnie z przewidywaniami Piotra Gruszki po porażce na mundialu w 2006 roku, udało nam się już kilka razy "dopaść" bezbłędnego jak się wówczas wydawało, rywala. Teraz przychodzi czas na ugruntowanie tej sytuacji. Oczywiście nikt nie myśli o szybkim 3:0 ale o równej walce od pierwszej do ostatniej akcji. 

niedziela, 26 maja 2013, danielsad

Polecane wpisy

Komentarze
2013/05/28 22:22:32
Myślę, że te mecze za wiele nam nie powiedziały. A czy pomogły Anastasiemu. Wydaje mi się, że w tym sezonie raczej zmian nie będzie, przynajmniej zbyt dużych. Drugim rozgrywającym pewnie będzie Fabian, może zmieści się Wiśnia, reszta musi czekać na swoją kolej. Choć trzeba przyznać, że Włodarczyk zaprezentował się bardzo pozytywnie i jeśli włoski sztab dałby jemu jakąś szansę na sprawdzenie, to byłoby nieźle.