Blog > Komentarze do wpisu

Wysoki lot Jastrzębian na podium Ligi Mistrzów

W spotkaniu o trzecie miejsce do Ankary z naszego kraju przyjechała zupełnie inna drużyna. To nie była wczorajsza ekipa w potyczce z Halkbankiem. Zobaczyliśmy zespół który doznał nieprawdopodobnej metamorfozy w przeciągu kilkunastu godzin. Co więcej wdaliśmy się w "sprzeczkę" z bardzo groźnym tworem o szerokim polu rażenia. Z akcji na akcję zwykła gra stawała się przedstawieniem dwóch różnych światów. Spokojna wymiana ciosów zaczęła zmieniać się w regularną bitwę. Tym bardziej że daliśmy się Rosjanom zbliżyć do siatki i przez kilka chwil mieliśmy spotkanie rodem z dyscypliny plażowej. Wciągneliśmy Kazań do uliczki bez wyjścia, uzyskując samemu wyjście z tego labiryntu wielu zdarzeń w tym spotkaniu. W pewnym momencie ujrzeliśmy naszych przeciwników mocno przestraszonych, niespodziewających się że polski zespół może im postawić tak trudne warunki. Kiedy okazało się że wystarczy zagrać z nimi punkt za punkt, a cel zostanie zdobyty, emocje sięgnęły Zenitu. Dopadły klub ze wschodu wtedy gdy Jastrzębski był już bardzo blisko podium. To był mecz podopiecznych Bernardiego. Udało się przełamać tą niemoc w konfrontacji z rosyjskimi zespołami. Raz jeszcze należy to powtórzyć: Ani PGE Skra, ani Zaksa Kędzierzyn-Koźle nie osiągnęły tak wiele w europejskiej siatkówce w sferze zdobywania siatkarskiego rzemiosła. Cóż z tego że Bełchatów ugrał drugie miejsce w tej imprezie, skoro nie przeszedł drogi jaką pokonać musiał Jastrzębski. Ta edycja LM to było pasmo wielu dokonań i zdobycie ogromnego doświadczenia, a przede wszystkim pokazanie ekipie z Kazania że nie są nie do pokonania przez polski zespół. Dokładnie tydzień temu, dzisiejsza trzecia drużyna Europy była nad wyraz smutna, ulegając Zaksie w finale Pucharu Polski. Powetowaniem tamtego dnia są obecne chwile. Doskonale wpisują się w tworzenie historii polskiej siatkówki.

niedziela, 23 marca 2014, danielsad

Polecane wpisy