RSS
sobota, 30 maja 2015

Pamiętam jak niespełna piętnaście lat temu, nasza reprezentacja w łódzkim Pałacu Sportu rozgrywała spotkania Ligi Światowej z rosyjską ekipą. Tamta Sborna była nie do przeskoczenia. Graliśmy po to aby zdobyć seta, góra dwa, a to miał być już nie lada sukces. Na rozegraniu mieliśmy nieśmiertelnego Zagumnego, libero - Igła, skrzydła należały do Murka i Bąkiewicza, środek siatki obstawił Prus ze Stancelewskim, a w ataku skakał obecny prezes PZPS. Tamci siatkarze pewnie z uśmiechem patrzą na dzisiejszych graczy, którzy bez większych kompleksów potrafią przyłożyć rosyjskim gigantom. Już dawno minęły czasy kiedy przygniatała nas presja wszechobecnej publiczności. Dzisiejsze pokolenie reprezentantów nie ogląda się do tyłu, nie przejmuje się że przegrywa 1:2 w meczu. Jakby wiedziało że losy tego spektaklu można odwrócić w trudnych ale możliwych do wykonania warunkach. To dobrze że nie zachłysnęliśmy się pierwszym spotkaniem w "światówce". Walką do końca w drugim podejściu, udowodniliśmy że nowa kadra jest zdolną i perspektywiczną grupą ludzi, którzy uczą się ze sobą dobrze współpracować. Zwróćmy uwagę że młodzi mistrzowie świata (Drzyzga, Nowakowski, Mika, Wrona, Kłos, Zatorski, Buszek) muszą ponownie tworzyć drużynę. Rok temu to oni byli tymi świeżakami, którzy wchodzili do wielkiej gry. No może poza etatowcami w osobie Cichego Pita i Zatora. Po odejściu reprezentacyjnych ikon do gry przystępują następni. I od razu stają do walki z wielkoludami ze wschodu. Lepszej premiery, nie można było sobie wymarzyć. Powtórzmy raz jeszcze. Bardzo dobrze się stało że ten drugi pojedynek nie przyszedł nam tak łatwo. Pograliśmy nieco dłużej ale te pięć setów, może być w dłuższej perspektywie nauką na następne potyczki. Nie ma co przeprowadzać selekcji co do ważności przyszłych imprez. Nie mówmy że Liga Światowa jest w tym roku mniej ważna niż np. Puchar Świata, czy Mistrzostwa Europy. Każdy turniej jest tak samo istotny, ze względu na tworzenie się nowego teamu. Tak, wiem i nie zapominam dodać że teamu który chciałby przede wszystkim za rok zatańczyć sambę ale bez większego pomijania innych zawodów.

 

19:28, danielsad
Link Komentarze (1) »
Tagi